zielone holenderskie jablko

czekam na cos co moshe nigdy nie przyjdzie. czy czekaliscie tak kiedys dzies jakos. wstaje, rano, biore gleboki wdech i delikatnie zachlystooje sie nadzieja. ide oomyc zeby pasta w kolorze nadziei. ubieram sie w koszoole utkana z nadziei izynieroof i maszynistek. jade do pracy ocierajac sie o pospieszna nadzieje wiszaca na drazkach tramfajoo. w pracy siedzaca niecierpliwie nadzieja gra w karty z nooda o zapomnienie, jakshe czesto przegrywajac… dzien za dniem. a gdy wracam do domoo moja nadzieja zachodzi… z Sieshycem wydajac potomstfo w postaci niezliczonej ilosci gfiazd. i zasypiam zmeczony widokiem nadziei a ona niczym wieshba placzaca pokyla sie nade mna sfymi galazkami ocierajac moje czolo z wszelkiej nadziei na spokojny sen…

…mam nadzieje

Jeden komentarz do “zielone holenderskie jablko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>